june01
BostonWypłynęliśmy planowo. Jestem przerażona. Statkiem kołysze, a kapitan się uśmiecha. Przez tydzień będę sprzątała pod okiem doświadczonej pokojówki. Pani Sparks jest miła, ale bardzo wymagająca. Nie krzyczy, ale ma bardzo krytyczne i przerażające spojrzenie.
july08
WenecjaPrzycumowaliśmy w porcie w Wenecji. Pani Sparks dała mi wolny dzień, więc udało mi się zwiedzić miasto. W życiu nie widziałam piękniejszego i bardzo chciałabym tutaj wrócić! Alvise da Vilandino oprowadzając Leonardo i Ezio miał rację mówiąc Ach, Wenecja... Nie ma drugiego miejsca równie pięknego, równie stałego, równie doskonałego!
apr28
MarsyliaJestem w Marsylii i jestem przerażona. Z jednej strony ogrom wody, z drugiej, na horyzoncie, góry. Miasto piękne, stare i wspaniałe, a Stary Port inspirujący. Tylko Francuzi nerwowi i bardzo podejrzliwi. Chciałabym tutaj wrócić, aby znów usiąść na pomoście i obserwować zachód słońca. Przepiękny widok.
june16
AustraliaAustralia podobno jest piękna. Podobno, bo nigdy tam nie byłam. To jedynie państwo, w którym tylko na chwilę na ląd. Przeszłam z wycieczkowca na mniejszy jacht i znów wyruszyliśmy w rejs. Czułam się, jak idiotka wśród samych naukowców, którzy porozumiewali się w kompletnie niezrozumiałym, naukowym języku. Przynajmniej prośby o jedzenie kierowali w normalny sposób. Ogólnie, to nie byli tacy źli, a za świetną obsługę, pozwolili mi założyć strój nurka i zejść pod wodę. Żałuję, że nie mogłam z nimi zostać!
feb14
TokyoDziś Walentynki. Dzień, który kiedyś zapewne spędzę ze swoim ukochanym. Tymczasem dziś pod wieczór zeszłam z pokładu. Pani Sparsk wsadziła mi do kieszeni powerbank i obiecała, że jeśli zgubię się w tym wielkim i kolorowym mieście, to osobiście zrobi mi krzywdę. Bawiłam się świetnie, choć przez sake prawie spóźniłam się na rejs! Chętnie bym to powtórzyła.
sept36
TorontoOstatnio nieco podpadłam pani Sparks, która w ramach kary nie chciała puścić mnie na ląd, uznając że cały pobyt w Torono spędzę na pokładzie. Na szczęście udało mi się udobruchać kobietę. Zabrałam do największego zoo w Kanadzie, kupiłam najlepsze naleśniki w jednej z restauracji, a potem... Niełatwo było mi się przyznać, że jednak nie mam pojęcia, gdzie jesteśmy. Na szczęście na statek przybyłyśmy przed czasem.
oct28
PacyfikOd kilku godzin trwa sztorm. Statkiem kołysze na wszystkie strony, pioruny uderzają jeden po drugim, a odgłosy są przerażające. Kapitan zapewnia, że nie ma się o co martwić i wszystko jest pod kontrolą, ale nie byłabym taka pewna. Boję się i chcę do domu.
mar172019
DublinImpreza z okazji święta Świętego Patryka była wspaniała. Ludzie biegali po ulicach miasta ciesząc się, wszędzie było zielono, a zza rogu wyskakiwali Leprechauny z garnkami pełnymi monet. Tylko tyle pamiętam. Wciąż w głowie dźwięczą mi słowa mamy. Wróć kochanie, tata nie żyje.
may07
Nowy JorkOd śmierci taty minęły zaledwie dwa miesiące. Z mamą nie jest dobrze. To ona nalegała na powrót do swojego rodzinnego miasta. Ja nie chciałam przenosić się do Nowego Jorku. Chciałam zapisać się na kolejny rejs, ale póki nie będę miała pewności, że z mamą wszystko w porządku, nie mogę tego zrobić. Spakowałam więc wszystkie rzeczy, pomogłam znaleźć mamie rodzinę, która wynajęła nasz dom w Bostonie, i z bolącym sercem przeniosłam się do Nowego Jorku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz